David Moyes przyznał, że jest rozczarowany przebiegiem letniego okna transferowego w wykonaniu Evertonu. Klub nie zdołał sprowadzić Folarina Baloguna z AS Monaco, a jednocześnie sprzedał Ilimana Ndiaye’a do Manchesteru City.
Everton szuka napastnika na rynku wolnych agentów
Everton próbował w ostatniej chwili doprowadzić do transferu Folarina Baloguna z AS Monaco, jednak transakcja ostatecznie nie doszła do skutku. W tym samym czasie klub rozstał się z Ilimanem Ndiaye’em, który przeniósł się do Manchesteru City.
David Moyes ma obecnie do dyspozycji 18 zawodników z pola, a w kadrze znajduje się tylko jeden nominalny napastnik. Menedżer Evertonu zapowiedział, że klub będzie analizował rynek wolnych agentów.
„Jestem rozczarowany, że nie zrobiliśmy więcej. Jestem rozczarowany tym, jak potoczyły się wydarzenia. W piłce czasami trzeba poradzić sobie z takim rozczarowaniem i iść dalej. Będziemy przyglądać się rynkowi wolnych agentów, ale chcę mieć zespół, który będzie walczył w górnej połowie tabeli. Chcę, żebyśmy się rozwijali i żeby zawodnicy wierzyli, że zmierzamy we właściwym kierunku” – powiedział Moyes.
Moyes chce walki o czołowe lokaty
Zapytany o to, jak radzi sobie z rozczarowaniem związanym z transferami Evertonu, Szkot odpowiedział: „Nie najlepiej. Jestem zbyt stary, żeby siedzieć na dole tabeli. Powiedziałem to zawodnikom, kiedy przychodziłem. Chodzi o to, żeby walczyć i być tak blisko czołówki, jak to tylko możliwe”.
Moyes podkreślił, że piłkarze Evertonu wykonali znakomitą pracę w poprzednim sezonie i wyraził nadzieję, że drużyna ponownie będzie w stanie osiągać dobre wyniki.
„Zawodnicy wykonali w zeszłym sezonie fantastyczną pracę i nie sądzę, żeby ktokolwiek spodziewał się, że poradzimy sobie aż tak dobrze. Mam nadzieję, że znów będziemy mogli tego dokonać” – dodał menedżer.
Sprzedaż Ilimana Ndiaye’a była konieczna
Moyes przyznał również, że Everton potrzebował uzyskać przychody ze sprzedaży zawodników. Z tego powodu klub zgodził się na transfer Ilimana Ndiaye’a do Manchesteru City, choć sam menedżer nie chciał rozstawać się z Senegalczykiem.
„Nie zajmuję się finansami, ale potrzebowaliśmy przychodów. Straciliśmy Iliego – zawodnika, którego nie chcieliśmy tracić. Czasami jednak jest trudno, kiedy po twoich piłkarzy zgłaszają się zespoły takie jak Manchester City” – wyjaśnił Moyes.
Szkoleniowiec przypomniał, że w przeszłości również tracił ważnych zawodników na rzecz czołowych klubów. Z Evertonu odchodzili między innymi Wayne Rooney do Manchesteru United, a także Joleon Lescott i Jack Rodwell do Manchesteru City.
Dobry początek sezonu Evertonu
Mimo problemów kadrowych Everton rozpoczął sezon od dobrych wyników. Drużyna Davida Moyesa pokonała Crystal Palace w Premier League, a następnie wygrała z Preston North End w Pucharze Ligi.
W poprzedni weekend „The Toffees” zremisowali na wyjeździe z Bournemouth 1:1. W najbliższą niedzielę podejmą natomiast Manchester United.
Everton manager David Moyes has said the club are now looking at the free agents’ market in a bid to solve their striker shortage, but hinted that finding the quality to help the squad compete near the top of the Premier League could prove challenging.
– The Athletic | Football (@TheAthleticFC) September 4, 2026
More from @Paddy_Boyland…
Aktualności sportowe i artykuły
Everton Folarin balogun Iliman ndiaye Piłka nożna Premier league










Challenger Zhangjiagang
Kajakarstwo
-
Sandecja Nowy Sącz
Siarka Tarnobrzeg
MKS Kluczbork
Liga Ukraińska
Data publikacji: 05.09.2026 13:30