Raphinha podpisał nową umowę z Barceloną, która będzie obowiązywać do lata 2030 roku. Brazylijczyk ma nadzieję, że pozostanie w klubie do końca kariery, a do tego czasu chce zdobyć z zespołem jak najwięcej trofeów.
Raphinha marzy o zakończeniu kariery w Barcelonie
29-letni napastnik nie krył dumy z podpisania nowego kontraktu. Podkreślił, że z osiągnięcia cieszy się również jego rodzina.
„To dla mnie i mojej rodziny powód do ogromnej dumy. Tylko my wiemy, przez co przeszliśmy. Jestem bardzo dumny ze wszystkiego, co osiągnąłem indywidualnie i zespołowo. Mam nadzieję, że spędzę tu jeszcze wiele lat. Jeśli moje nogi pozwolą mi nadal grać na wysokim poziomie, byłbym niezwykle szczęśliwy, gdybym zakończył karierę w tym klubie. Robię dla niego wszystko, co w mojej mocy” – powiedział skrzydłowy.
Chce zdobyć z Barceloną wszystkie możliwe trofea
Raphinha wyjaśnił, jak chciałby zapisać się w historii klubu. „Chcę być zapamiętany dzięki trofeom” – stwierdził. Jego ambicją jest zdobycie jak największej liczby pucharów przed końcem obowiązywania kontraktu.
„Moim celem jest wygranie wszystkich możliwych trofeów. Na razie nasze wyniki są dobre i mam nadzieję, że będziemy kontynuować w tym samym stylu. Jest jedno trofeum, Liga Mistrzów, które chcemy zdobyć. Robimy wszystko, żeby to osiągnąć. Do 2030 roku chcę wygrać wszystkie możliwe trofea” – dodał napastnik.
Brazylijczyk opowiedział o swojej drodze w Barcelonie
Raphinha odniósł się również do tego, jak wywalczył sobie ważną rolę w drużynie. Przyznał, że początkowo nie spełniał oczekiwań, ale od pierwszego dnia starał się dawać z siebie wszystko.
„Zmieniłem swoją sytuację dzięki indywidualnym wynikom. Od pierwszego dnia dawałem z siebie wszystko. Być może na początku nie osiągałem rezultatów, których ludzie ode mnie oczekiwali, ale wiedziałem, na co mnie stać. Kiedy coś nie idzie dobrze, trzeba znaleźć najlepszy sposób, żeby to zmienić. Zawsze robiłem to, co robię również teraz – poświęcałem się dla drużyny i grałem z dużą intensywnością” – wyjaśnił.
Brazylijczyk przyznał, że zaskoczyła go liczba zdobywanych bramek po przesunięciu go na pozycję środkowego napastnika. Podkreślił jednak, że zrobił wszystko, by przystosować się do nowej roli.
„Nie spodziewałem się, że zdobędę aż tyle bramek. Zmieniałem pozycje w klubie, zawsze szukając najlepszego rozwiązania dla kolegów z drużyny i trenera. Kiedy usłyszałem, że mam grać jako numer dziewięć, dałem z siebie wszystko, by się przystosować. Wiedziałem, że przy jakości, którą mamy w zespole, mogę strzelać gole, ale te liczby trochę mnie zaskoczyły. Teraz wierzę, że możemy zajść znacznie dalej” – zakończył kapitan Barcelony.









Turnieje snookerowe
WTA Chennai
Challenger Bratysława
-
Al Shabab
Liga Saudyjska
Data publikacji: 05.11.2026 17:17