Bologna po raz drugi z rzędu wygrała spotkanie, w którym jako pierwsza straciła gola. Tym razem pokonała Monzę 2:1, a decydującego gola z rzutu karnego strzelił Federico Bernardeschi.
Bologna odpowiedziała na gola z karnego
Monza lepiej rozpoczęła mecz i już w szóstej minucie objęła prowadzenie. Po błędzie Arthura Theate sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Gustavo Varela. Portugalczyk zdobył bramkę w czwartym meczu z rzędu i z dziewięcioma trafieniami prowadzi w klasyfikacji strzelców Serie A.
Bologna dominowała jednak w pierwszej połowie i stwarzała kolejne okazje. W 33. minucie do remisu doprowadził Tommaso Pobega, który efektownym uderzeniem z powietrza wykończył znakomite zagranie.
Bernardeschi przesądził o zwycięstwie
Po przerwie drużyna Raffaele Palladino nadal była lepsza. Theate zrehabilitował się za wcześniejszy błąd, wywalczając rzut karny, a Bernardeschi zamienił go na gola po godzinie gry.
Monza mogła jeszcze zdobyć punkt, ale nie wykorzystała kolejnej jedenastki. Łukasz Skorupski obronił strzał Patricka Cutrone. Bologna zanotowała trzecie zwycięstwo w ostatnich czterech spotkaniach i awansowała do górnej połowy tabeli. Monza ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Bologna Federico bernardeschi Gustavo varela Monza Piłka nożna Serie a Tommaso pobega










Challenger Seul
WTA Guangzhou
Curling
-
ATP Bazylea
ATP Wiedeń
Data publikacji: 31.10.2026 19:53