Torino zremisowało u siebie z Lecce 1:1 w 11. kolejce Serie A. Oba gole padły po przerwie, a przy każdej bramce piłka odbiła się od zawodnika.
Opóźniony początek i bezbramkowa pierwsza połowa
Mecz na Stadio Olimpico Grande Torino rozpoczął się z około 15-minutowym opóźnieniem. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędzia zauważył, że linia bramkowa przy jednej z bramek jest krzywa. Konieczne było jej ponowne pomalowanie.
Pierwsza połowa nie przyniosła wielu emocji i zakończyła się bez bramek. W jej trakcie oddano tylko jeden strzał.
Dwa gole po przerwie
W 60. minucie Giovanni Simeone próbował uderzyć z woleja. Piłka odbiła się od Kialondy Gaspara, zmieniła tor lotu i wpadła do bramki Lecce.
Goście wyrównali w 73. minucie. Po strzale Konana N'Driego piłka odbiła się od Daniela Bragançi i wpadła do siatki Torino.
Dla Torino był to trzeci kolejny mecz bez zwycięstwa, a Lecce przerwało serię trzech porażek. Torino zajmuje 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów, natomiast Lecce jest 14. i ma na koncie 10 punktów.
All square in #TorinoLecce 🤝 https://t.co/uGRVIurxNV
– Lega Serie A (@SerieA_EN) November 7, 2026
Giovanni simeone Konan n'dri Lecce Piłka nożna Serie a Torino










WTA Chennai
Challenger Bratysława
-
Grand Prix Sao Paulo
Data publikacji: 07.11.2026 19:58